Niedawno mój znajomy opowiedział mi o telefonie z banku. Pracownik pytał czy to prawda, że właśnie próbuje płacić kartą… w Brazylii. Zdziwiony powiedział, że to niemożliwe, bo przecież jest Polsce. Miał szczęście, bo złodzieje przecenili zasobność jego portfela, a właściwie limitu. Chcieli zapłacić kartą kilka razy więcej, niż wynosił ustawiony przez znajomego „bezpiecznik”.